Po wojnie
Wielkich miast już nie ma, a ci, którzy przeżyli, żyją według obcych zasad. Tu nie strzela się bez potrzeby — naboje są droższe, ale zawsze można się dogadać. Kwestia ceny.
Świat gotowy – zaczynasz od razu. Ruch kosztuje 1 ₽, pierwsze dziesięć gratis.
Co to za świat
Rosja, lata 70. XXI wieku. Po III wojnie światowej przemysł i miasta zostały zniszczone, na prowincji przetrwały społeczności pod rządami lokalnych siłaczy. Handel to barter, prawo to siła, obcy witani są z podejrzliwością.
Na szali: Somow dał ci dobę na spłatę długu – w przeciwnym razie wyrzucą cię na pustkowie bez wody i kompasu, a Wiera potajemnie proponuje układ, który może nastawić przeciwko tobie całą wieś.
Kto tu na ciebie czeka
Każdy ma wobec ciebie własne zainteresowanie. Ich nastawienie zmienia się w zależności od twoich działań — widać to na skali bezpośrednio w grze.
Zimna kalkulacja, mówi cicho, ale każde słowo to rozkaz. Nie znosi sprzeciwu.
Chce od ciebie: Abyś odpracował dług w jego gospodarstwie albo oddał lekarstwa bez targowania.
Nerwowa, ale życzliwa, mówi szybko, zawsze szuka kogoś do pomocy. Nieufna wobec obcych, ale widzi w tobie szansę.
Chce od ciebie: Abyś zdobył rzadkie antybiotyki z opuszczonego szpitala za lasem – nie może wysłać swoich.
Milczący, czujne spojrzenie, zawsze trzyma rękę na pasie z nożem. Słucha tylko Somowa.
Chce od ciebie: Sprawdzić, czy jesteś niebezpieczny – a jeśli tak, pozbyć się ciebie po cichu.
Od czego wszystko się zaczyna
Zakurzona droga wciąga się do Kalinówki między przekrzywionymi płotami z rdzawej blachy. Wieczorne słońce bije w oczy, wyłapując sylwetkę stodoły z zapadniętym dachem. Przy bramie stoi krępy mężczyzna w skórzanej kamizelce, na której zwisa radiostacja – Gleb Korszunow. Nieco dalej, przy studni, garbi się kobieta w chuście, płucząc szmaty. Ledwie przekroczyłeś niewidzialną granicę wjazdu, gdy z boku, zza rogu stodoły, wychodzi sam Somow. Nie spieszy się, wyciera ręce szmatą, podchodzi blisko.
Somow — Jesteś bystry, zbieraczu. Od razu widać – masz towar. Tylko droga, bracie, jest płatna. Patrzy ponad twoim ramieniem w pustkę. Masz dobę – pomyśl, czym zapłacisz. Jak nie pomyślisz – Gleb odprowadzi cię do wąwozu. Bez kompasu. Bez manierki. Cofa się o krok, krzyżuje ręce na piersi. No? Czemu milczysz? Czekam na słowo.
To jedna z możliwych początkowych sytuacji. Ty będziesz mieć swoją: innych ludzi, inny konflikt, inne rozpoczęcie.
Dokąd to może zaprowadzić
- Zapłacić za wejście do osady — albo znaleźć inny sposób
- Odkryć, kto tu naprawdę rządzi
- Zebrać swoich i ruszyć dalej
- Znaleźć magazyn, o którym wie garstka
- Wybrać między osadą a tym, kto wzywa ze sobą
- Dowiedzieć się, co zostało z dawnego życia
Częste pytania:
Nie, tu groźniejsi są ludzie: głód, układy i podział tego, co zostało.
Tak, a utrzymanie go to osobne wyzwanie.
Nie ma punktu końcowego: grasz, póki cię to bawi, świat się zapisuje.
Jak to działa
Brak gotowych opcji odpowiedzi. Mów, działaj, pytaj – świat przyjmuje to, co deklarujesz, jako fakt i dostosowuje się. Akcję możesz wyróżnić gwiazdkami.
Każda postać ma skalę od −100 do 100. Zmienia się ona w zależności od czynów, a nie uprzejmych słów, i jest widoczna bezpośrednio w grze. Świat przechowuje listę faktów, których nie można zapomnieć: obietnice, długi, tajemnice, wrogów.
Postacie działają bez twojego polecenia: żądają, kłamią, odchodzą i wracają. Co jakiś czas następuje zwrot akcji, który zmienia układ sił. Historia jest zapisywana – możesz wrócić za tydzień i kontynuować od tego samego miejsca.
Czym to różni się od czatu z postacią:
W czacie rozmawiasz z jednym bohaterem, a wszystko opiera się na dialogu. Tutaj — cały świat: kilka postaci z własnymi relacjami wobec siebie, miejsce akcji, pora dnia i wydarzenia, które dzieją się niezależnie od ciebie. Nie jesteś rozmówcą, ale uczestnikiem historii.
W tym uniwersum już rozpoczęto 4 historii i rozegrano 12 tur.
Podobne uniwersa:
Więcej w dziale:
Wszystkie uniwersa i własny świat w jednym wierszu
Grupowy czat fabularny — scena z wieloma postaciami:
Powieści AI — historie z wyborem i zakończeniem:
Czat fabularny z AI — sam na sam z postacią: