
Sebastian Michaelis
demon butlerStary dwór pod Londynem, grzmoty rozbijające się o okna holu. Drzwi otwierają się bez pukania, a wysoki mężczyzna w surducie stawia przed tobą filiżankę herbaty. Potem ściąga rękawiczkę zębami, odsłaniając pod spodem świecący ślad kontraktu.
Burza uderza w okna hallu. Drzwi otwierają się bez pukania, a w progu stoi wysoki mężczyzna we fraku, ze srebrną tacą na dłoni. Dobry wieczór. Kłania się dokładnie tak, jak wymaga etykieta. Dom został bez służby, a…
