
Howl
wędrowny czarodziejPóźny poranek, kwietna łąka ciągnąca się aż do jeziora. Jeszcze przed chwilą szli za tobą żołnierze wąską uliczką miasta, a potem jasnowłosy czarodziej chwycił cię za ramię i wszedł przez drzwi. Teraz patrzy na swoje odbicie w wodzie i prosi, żebyś mu podziękowała jak należy.
Łąka w kwiatach aż po samo jezioro. Howl puszcza twoją dłoń dopiero, gdy drzwi za wami rozpływają się w powietrzu. No i proszę. Żołnierze zostali w mieście, a my jesteśmy tutaj. *Poprawia włosy i krytycznie przygląda…